Miejsca

Old Head of Kinsale

Na końcu półwyspu Old Head of Kinsale leżącego na południu wyspy, znajduje się przewężenie; na nim zbudowano mur i bramę, a za nimi – pole golfowe. I nikt poza bramę nie jest przepuszczany. Jest to jedyna droga na półwysep, gdyż dostępu ze wszystkich stron bronią strome klify.

Mimo sądowych batalii nie udało się udostępnić pola golfowego zwiedzającym. Nie dziwi mnie to specjalnie, ponieważ z jednej strony był jakiś tam ruch społeczny, z drugiej – właściciele klubu golfowego, którego roczne członkostwo kosztuje od 30 tys. USD. Nie, to nie jest pomyłka: roczne członkostwo kosztuje od trzydziestu tysięcy dolarów! Oczywiście ktoś, kto nie jest członkiem klubu, także może rozegrać weekendową partię golfa. Taka przyjemność kosztuje jednak… tysiąc dolców. Zlatują więc w to miejsce golfiści prywatnymi odrzutowcami z całego świata; te samochody na zdjęciu nie należą oczywiście do nich; takimi to co najwyżej ich służący jeżdżą…

Coś jednak udało się „ugrać”. Raz do roku, na początku lata organizowany jest „dzień otwarty”. Ale to nie tak, że każdy może sobie wejść i łazić po wypielęgnowanej trawie. Nic z tego! Sprzed bramy na koniec półwyspu, pod latarnię morską jeżdżą autobusy (nie myślcie że za free!). Można wejść na latarnię, pochodzić dookoła niej – i koniec. Dostępu na pole bronią już security…

Raz jeden udało mi się odbyć taką wycieczkę. Drugim razem – gdy zobaczyłem te dzikie tłumy stojące w kolejce do autobusu – dałem sobie spokój.

Bo i na Old Head of Kinsale wiele nie ma: pole golfowe – wiadomo, pozostałości ruin zamku z XIII wieku postawione na fundamentach zamku z III wieku, replika – jak na ironię – Stone of Accord (Kamień Porozumienia) i latarnia morska.

Dwa słowa o latarni – bo to ciekawa historia. Otóż w pod koniec 1665 roku na Old Head of Kinsale rozbłysło pierwsze światło. Był to płomień płonącego oleju w kotle, ustawionym na dachu chaty. Chata owa – co ciekawe – choć w ruinie, istnieje nadal. W roku 1804 kocioł zamieniono na oliwne lampy o wysokości 1.8 m, a w 10 lat później – postawiono latarnię morską z prawdziwego zdarzenia.

Niestety: światło latarni znajdowało się na wysokości 90 m ponad poziom oceanu i często skrywały je niskie chmury. Dlatego tez w roku 1850 rozpoczęto budowę nowej latarni – stojącej do dziś. Zmieniano jedynie rodzaj lamp – z parafinowych na elektryczne (co pozwoliło zwiększyć zasięg światła do 25 mil), a w roku 1987 przestawiono ją na pracę automatyczną, zaś w 2005 – zmniejszono zasięg do 20 Mm.

Old Head of Kinsale – to także historia Lusitanii. Ale to już inna opowieść…

Visual Portfolio, Posts & Image Gallery for WordPress

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *