Ludzie, wydarzenia, historia

Dwie katastrofy SS “Ardmore”

Dwie wojny, dwie katastrofy i dwa statki SS “Ardmore”

Na Michael Collins Bridge w Cork znajduje się skromna tablica pamiątkowa. Wstyd się przyznać, ale pracuję 50 m od tego miejsca, bardzo często parkuję tam samochód, a nie widziałem jej aż do wczoraj! I pewnie długo bym jej jeszcze nie dostrzegł, gdyby nie wiązanka świeżych kwiatów, która przykuła mój wzrok. Tablica poświęcona jest pamięci załogi parowca SS „Ardmore”. A dokładniej mówiąc – „Ardmore II”, bo były dwa identyczne statki o tej nazwie. I oba spotkał – niemalże co do dania – ten sam tragiczny los.

Parowiec „Ardmore” został zwodowany w roku 1909 w stoczni Caledon w szkockim Dundee. Miał 79 m długości, 11 m szerokości i 5 m zanurzenia. Armatorem jednostki był Cork City Steam Packet i utrzymywała ona regularne połączenia z Cork do brytyjskich portów, wożąc głównie drobnicę. Statek pokonywał Kanał Irlandzki nawet pomimo trwającej I wojny światowej. 13 listopada 1917 roku, z 27 osobową załogą statek opuścił Londyn i udał się w kolejny rejs do Cork. Załodze polecono utrzymanie daleko idącej ostrożności, ponieważ na trasie ich rejsu odnotowano ostatnio wzmożoną aktywność niemieckich U-Bootów. „Ardmore” dopłynął do walijskigo Milford Heaven i tam poczekał do zapadnięcia zmroku, by pod osłoną nocy dopłynąć do irlandzkiego brzegu.

Około godziny 22, w pobliżu latarniowca Coningberg na mostku zauważono pytanie zadanie alfabetem Morse’a przy pomocy reflektora: “Co za statek i dokąd zmierza?”. Kapitan – zgodnie z prawdą – odpowiedział: “Ardmore, z Londynu do Cork”. Rychło okazało się, że statek na swej drodze nie spotkał łodzi patrolowej, a niemieckiego U-Boota U-95, który w pół godziny później zaatakował “Ardmore” torpedą. Parowiec poszedł na dno w ciągu kilku minut i nie wszystkim marynarzom udało się zejść do szlup. Z 27 osób będących na pokładzie, uratowało się tylko ośmiu.
Tablica pamiątkowa na moście Collinsa poświęcona jest jednak innemu statkowi. Bliźniacza jednostka wybudowana w tej samej stoczni w Dundee i pływająca pierwotnie jako “Lady Killiney”, w 1923 roku została zakupiona przez Cork City Steam Packet i przemianowana na “Ardmore”. Podobnie jak jego poprzednik, pływał z Cork do portów brytyjskich.

Na dwa dni przed 23 rocznicą zatonięcia jego poprzednika, “Ardmore” wypłynął z Cork do Fishguard w Walii z ładunkiem trzody chlewnej. O godzinie 22 widziano go na wysokości Ballycotton, godzinę później dostrzegł go posterunek obserwacyjny na Knockadoon Head. I od tego momentu nikt już statku nie widział.

Gdy morze zaczęło wyrzucać na brzeg resztki wraku i ciała świń, wszczęto alarm. Niestety: poszukiwania prowadzone z wody i z powietrza nie przyniosły rezultatów: nigdzie nie znaleziono ani śladów statku, ani całej, 24 osobowej załogi. Kilkanaście dni ciała trzech marynarzy – w tym kapitana, znaleziono na walijskiej plaży.

Wrak “Ardmore” odkryto dopiero po 58 latach, niedaleko wyspy Saltee w hrabstwie Wexford. Przyczyną zatonięcia statku było zderzenie z jedną z min kontaktowych, które kilka dni temy zrzucał na wodę niemiecki samolot. Mina rozerwała poszycie statku na śródokręciu w części, w której znajdowały się kotły parowe. Statek najprawdopodobniej zatonął tak szybko, że marynarze nie mieli nawet czasu na ewakuację.

W kilka miesięcy po odnalezieniu wraku, krewni ofiar katastrofy ufundowali tablicę pamiątkową znajdującą się przy Penrose Quay, tuż przy wejściu na Michael Collins Bridge.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *