Ludzie, wydarzenia, historia Miejsca

Drake’s Pool

Miedzy Carrigaline a Crossheaven, na rzece Owenabue znajduje się miejsce zwane Drake’s Pool – czyli w dość swobodnym tłumaczeniu – Basen Drake’a. Skąd w Irlandii nazwa związana z angielskim korsarzem?

Francis Drake – a ściślej mówiąc – Sir Francis Drake, bo tytuł szlachecki otrzymał z rąk królowej Elżbiety I w roku 1581, przyszedł na świat w ubogiej rodzinie w angielskim Devonshire, gdzieś około roku 1540. Rodzina była tak biedna, że zamieszkiwała stary drewniany wrak przycumowany w dokach; Drake rósł więc wśród zapachów morza i plusku fal uderzających o burty.

Niepodobna tu opisywać życiorysu Drake’a: jest zbyt barwny, pełen przygód i awantur, morskich potyczek, ucieczek i rejsów w nieznane. Jeśli kogoś to interesuje – to polecam książkę George’a Bidwella „Pirat królowej”. Naprawdę warto przeczytać!

Francis Drake był psem morza. Określenie to – wbrew pozorom – nie jest pejoratywne: tak nazywano powiem angielskich korsarzy, którzy na każdy rozkaz wychodzi w morze by walczyć z wrogami Anglii. Wyjaśnijmy sobie jeszcze jedną rzecz: otóż korsarz i pirat – to nie są synonimy: pirat napadał i rabował wszystko co pływało po morzach i oceanach – nie wyłączając drzwi od hangaru, korsarz zaś miał zgodę na takie czyny od aktualnie panującego władcy, dzieląc się z nim swymi łupami. Oczywistą jest zatem rzeczą że napadał jedynie na jednostki wroga, oszczędzając zarówno statki pod banderą własnego kraju, jak i banderami sojuszników.

Jeszcze tylko słowo o Drake’u i już wracamy do Irlandii. Pierwszym człowiekiem który opłynął świat był Ferdynand Magellan. Drugim – Francis Drake. O ile Magellan przepłynął z Atlantyku na Pacyfik cieśniną (nazwaną później jego imieniem) oddzielającą Amerykę Południową od Ziemi Ognistej, o tyle Drake popłynął jeszcze dalej na południe i okrążył ze wschodu na zachód przylądek Horn. Do dziś cieśnina między Ziemią Ognistą a Antarktydą nosi nazwę Cieśnina Drake’a (Drake Passage).

W roku 1589 mała eskadra pięciu okrętów dowodzonych przez Drake’a natknęła się na okręty hiszpańskie, które zaczęły pościg. Anglicy wpłynęli do zatoki Cork Harbour a w niej – w ujście niewielkiej rzeczki Owenabue. Popłynęli milę w górę i zatrzymali się w miejscu zwanym dziś Drake’s Pool. Gdy Hiszpanie dotarli do zatoki, zastali ją… zupełnie pustą. Mogli domyślać się że Anglicy wpłynęli w koryto rzeki, ale albo rzeka wydała im się zbyt płytka, albo bali się że zostaną wystrzelani jak kaczki – dość że wrócili na otwarty ocean, a Francis Drake po raz kolejny umknął Hiszpanom

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *