Ludzie, wydarzenia, historia Miejsca

Ballinascarty

Dosłownie 100 metrów od repliki Forda T (pisałem o tym TUTAJ), na skraju drogi przycupnęła biała, kamienna chatka. Na pierwszy nawet rzut oka widać, że to dom biednego dzierżawcy – farmera, z XIX wieku.

Na ścianie domostwa – skromna pamiątkowa tablica z napisem:


THIS HOUSE WAS THE HOME of the BOLD TENANT FARMER
DAN WALSH (1841-1906) and his wife MARY (Minnie) nee O’BRIAN (1855-1932)
THEIR RESISTANCE TO UNJUST LANDLORD PRACTICES
INSTIGATED THE FIRST „BOYCOTT” AGAINST A LANDLORD IN IRELAND

co oznacza:


Ten budynek był domem dzielnego farmera – dzierżawcy
Dana Walsha (1841-1906) i jego zony Mary (Minnie) z domu O’Brian (1855-1932)
Ich sprzeciw na nieuczciwe praktyki wynajmujących
zaowocował pierwszym bojkotem wynajmujących w Irlandii.

W tym miejscu musimy koniecznie wspomnieć o bojkocie – bo to irlandzki wynalazek.

Charles Boycott służył w 39. Regimencie Piechoty, z którym przyjechał z Anglii do Irlandii. Po przejściu na emeryturę został zarządcą ziemskim Lorda Erne, w hrabstwie Mayo. Był człowiekiem chamskim, opryskliwym, pewnym siebie i bezczelnym; kochał pieniądze i nade wszystko nie lubił się z nimi rozstawać. Nawet jeśli przyszło mu płacić swoje długi. W zamian za pracę dla Lorda Erne, Boycott otrzymał 1500 akrów ziemi (6,1 km2) oraz 10% czynszu należnego lordowi.

Gdy w nieurodzajnym 1880 roku dzierżawcy prosili go o 20% obniżkę czynszów, ten w ogóle nie chciał z nimi rozmawiać. Stał się więc obiektem społecznego ostracyzmu. Najpierw opuściła go służba i pracujący w jego polu robotnicy rolni. Listonosz odmówił dostarczania mu poczty, a sklepikarz – sprzedawania towarów. Gdy w końcu udało się znaleźć 50 robotników do prac polowych, musieli być oni eskortowani przez 1000 (sic!) żołnierzy. Koszt zebrania plonów o wartości 500 funtów przekroczył 10 tys.!

Boycott postanowił opuścić Irlandię. Niestety: nie znalazł się nikt, kto byłby skłonny zawieźć go do Dublina i w końcu hrabstwo Mayo opuścił w wojskowej karetce pogotowia. Dubliński hotel w którym się zatrzymał, otrzymał wiele listów z pogróżkami i poprosił go o skrócenie pobytu. Ostatecznie Charles Boycott zamieszkał pierwotnie w Anglii, a następnie w Stanach Zjednoczonych.

Podobny los spotkał Bence Jones – właściciela Lisselane House leżącego między Ballinascary a Clonakilty, tuz przy drodze N71. On też podnosił czynsze swym dzierżawcom i nie chciał słyszeć o ich obniżkach.

Inicjatorem bojkotu był Dan Walsh i jego żona Mary. Gdy właściciel ziemski (nazywany tu landlord) dowiedział się, że Walshowie w ciągu roku są w stanie zaoszczędzić 16 funtów, podniósł im czynsz o… 16 funtów. Efekt był taki, że Bence Jones został opuszczony przez służbę i robotników rolnych, w związku z czym nie było komu pracować w polu i zebrać plonów. Jego kukurydzy nikt nie chciał kupić na targu rolnym w pobliskim Bandon, a firmy transportowe odmówiły przetransportowania bydła do Anglii. Nawet gdy się to wreszcie udało, nikt tego bydła kupić nie chciał.

Słowo „bojkot” na stałe zagościło we wszystkich językach, zaś w Irlandii o dzielnym farmerze i jego żonie śpiewa się dziś piosenkę…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *