Zwyczaje, tradycje, wierzenia

Baileys

Każdy kraj ma swój alkoholowy likier: w Gdańsku był to „Gold Wasser” z płatkami złota, w Holandii – żółty „Advocaat”, we Włoszech – migdałowy „Amaretto”, w Japonii „Umeshu” o smaku śliwek, w Izraelu – czekoladowo – pomarańczowa „Sabra”. A w Irlandii jest Baileys.

O ile irlandzka whiskey (zwróćcie uwagę, że whiskey pisze się inaczej niż na całym świecie) ma wielowiekową tradycję, o tyle rodowód Baileys Irish Cream (bo taka ma pełną nazwę) sięga zaledwie roku 1974. Jest to likier składający się głównie z whiskey, śmietanki i kakao, oraz dodatków smakowych i zapachowych. Napój produkowany jest w Dublinie oraz w Mallusk w Północnej Irlandii i zawiera 17% alkoholu. Przepis na domowego Baileysa podam na końcu wpisu.

Nazwa likieru wzięła się od nazwy restauracji należącej do niejakiego Johna Chestermana który udzielił producentom zgody na jej użycie. Sam zaś napis stylizowany jest na szyldzie londyńskiego hotelu Bailey’s, choć zarejestrowany znak towarowy nie zawiera w nazwie apostrofu.

Najbardziej znany Baileys to oczywiście „czysty” trunek. Ale są także inne wersje smakowe: kawowy, waniliowo – cynamonowy, Pumpkin Spice, Espresso, solony karmel, Coffee Mocha i Coffee Late, miętowy, orzechowy, pomarańczowo – truflowy, wiśniowy, Red Velvet Cupcake (to takie popularne w krajach anglosaskich ciasto w czerwonym kolorze), jabłkowy, a dla wegan – migdałowy.

Baileysa można pić w postaci czystej, ale można też dodać go do kawy (właśnie piję kawę z shotem Baileysa – bo jak inaczej o nim pisać?), można dodać do ciasta, można wreszcie zrobić cocktail „Cement Mixer” (czyli betoniarka), dodając tyle samo soku z limonki lub cytryny, ile jest Baileysa. Kwas cytrynowy spowoduje, że śmietana się zetnie w „kłaczki” – co wygląda dość niesamowicie.

No i na koniec obiecany przepis na domowego Baileysa.

Składniki:

  • 200 ml whiskey (oczywiście irlandzka jest najlepsza)
  • 200 ml słodkiej śmietany (kremówki – lub jeśli ktoś liczy kalorie – może być nieco „chudsza”)
  • 200 ml mleka skondensowanego
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej rozrobionej w 2 łyżkach gorącej wody
  • 2 łyżki syropu czekoladowego
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii


Całość mieszamy i… dajmy temu chociaż ze 24 godziny żeby się przegryzło… Teoretycznie mieszanina może stać 2 lata (w lodówce lub poza nią), ale jeszcze nie słyszałem, żeby u kogokolwiek tyle wytrzymało…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *