Ludzie, wydarzenia, historia Miejsca

Annie Moore

Cobh (czytaj: Cow) , dawniej Quennstown (o samym mieście będzie jeszcze mowa), jest ostatnim większym portem pasażerskim w drodze do USA. Tuż obok nabrzeża przy którym cumują wielkie cruisery, znajduje się pomnik dziewczyny i dwóch chłopców. Ale że o co chodzi? Już tłumaczę.

O pomniku słyszałem (od Polaków – niestety!) rożne niestworzone historie: że dziewczyna ze swymi braćmi popłynęła na pokładzie Titanica i zginęli – i stąd pomnik, że to pomnik ofiar które utonęły na morzu i jeszcze kilka innych, równie niestworzonych historii. A jaka była prawda?

W połowie XIX wieku w Irlandii wybuchła – przywleczona z USA – zaraza ziemniaczana: ziemniaki gniły – nim zostały wykopane. A ponieważ stanowiły podstawę wyżywienia Irlandczyków, widmo głodowej śmierci zajrzało w oczy wyspiarzy. Okres ten nazywany jest Great Famine; w jego trakcie ok. 1,5 miliona ludzi umarło z głodu, a dalszych 1,5 miliona wyemigrowało. Portem, przez który przeszła największa fala emigrantów, było Queenstown nazwane tak na cześć królowej Wiktorii, która i tak nigdy go nie odwiedziła.

Mimo ze po kilku latach zarazę udało się opanować, populacja Irlandii nigdy – nawet dziś – nie wróciła do poprzedniego poziomu. Nie zatrzymała się także fala emigracji: w USA żyje więcej Irlandczyków niż na wyspie i nigdzie nie ma taki wielkiej parady z okazji dnia św. Patryka, jak w Nowym Jorku.

Stany Zjednoczone zawsze były celem emigrantów z całego świata. 1 stycznia 1892 roku na nowojorskiej Ellis Island otwarto stację kontroli emigrantów: przeprowadzano tam kontrolę paszportową, medyczną i celną. I teraz dochodzimy do dziewczyny z pomnika.

Rodzice Annie Moore już wcześniej wyjechali do USA. Pod koniec grudnia 1891 roku, 17 letnia wówczas Annie wraz z 15 letnim Tony i 12 letnim Filipem wsiedli na pokład parowca Nevada. Odnoszę wrażenie, że albo młodzież wówczas była wychowywana inaczej, albo rodzice mniej się przejmowali swoimi pociechami… 1 stycznia przybyli do Nowego Jorku i Annie Moore była pierwszą emigrantką odprawioną w nowej stacji na Ellis Island. Na pamiątkę dostała od urzędnika złotą dziesięciodolarówkę. Dziś krążek ten wart byłby ok. 1800 USD.

No i tak własnie Annie przeszła do historii. Bo drugi jej pomnik znajduje się po przeciwnej stronie Atlantyku, na Ellis Island. Co było dalej? Ano nic… Wyszła za mąż za syna niemieckich emigrantów, urodziła mu jedenaścioro dzieci, a w roku 1924 opuściła ten ziemski padół…

Visual Portfolio, Posts & Image Gallery for WordPress


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *